piątek, 7 sierpnia 2015



Cześć i czołem! Jest godzina 11:21, piątkowy poranek. Generalnie bardzo udany! To wszystko za sprawą wczorajszego wieczoru. Jak już wspomniałam wakacyjne spotkania/imprezy trwają nadal, dlatego, kiedy tylko mam na to czas i oczywiście siłę w domu mnie nie ma. Pewnie spytacie jak spędzam wakacje, toteż opowiem wam. Codziennie rano, ten sam koszmar czyli wstawanie. Trzy razy w tygodniu mniej więcej o piątej rano przeżywam załamanie nerwowe. W swoich snach słyszę ten obłędnie dobijający głos Klaudia wstawaj, budzę się z nadzieją, że to był tylko zły sen, ale kiedy przede mną stoi mama zabierając mi pościel marzenia muszą chwilę poczekać, a ja? Ja muszę wstać.
To chyba największa udręka tych wakacji. Na szczęście nie codziennie. W ostatnim poście trochę już opowiadałam o tym co robię w wolnym czasie, dlatego nie będę się powtarzać. Zapraszam do czytania moich poprzednich postów!

Zobaczcie kilka zdjęć
więcej możecie zobaczyć na:
ask.fm mój ask
instagram mój ig


















*zakaz udostępniania i kopiowania*
piosenka wakacji: Jutro( kliknij w link)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz