Tak wiem. Nagawki. Nogawki bardziej pasują.
Do rzeczy.
Trochę mnie tu nie było, ale czytając bloga kolegi zebrało mnie na opisanie jakiejs historyjki. A więc..
U nas w szkole organizowany jest projekt "Młodziezowa Rada Gminy", abo jak to my mówimy (a przynajmniej ja) "PARTYCYPEJSZYN". No więc było nas 15, ale 9 pojechało na szkolenie. W szkole walka o miejsca, ale na szczęście udało się, że pojechaliśmy z genialną ekipą XD No prawie. Podzielili nas na 2 pensjonaty. Wybieraliśmy grając w marynarza XDD i co? udało się. No w sumie to nie do końca. Zaprowadzili nas na tył jakiejś knajpy, weszliśmy, zjaeżdżalo obiadem iii... cebulą XD ale nieważne. Pokoje to normalne cud, miód i orzeszki. Obok pani, naprzeciwko chłopaków.
Zajęcia mieliśmy przez kilka godzin dziennie, ale w naszym wydaniu ok. 0,5 h zajmowało nam dojście i zrobienie herbatki. Siedzieliśmy na sali i słuchalismy o zadaniach MRG, potem nasz jakże wyedukowany kolega, przedstawiając to co wypracowaliśmy, wygłosił orędzie do narodu, a my leżeliśmy ze smiechu. Potem znowu zaczęła się częśc w której słuchaliśmy, ale ja, Michasia i Kuba (Pozdrawiam jeśli czytajo XD ) zaczęliśmy powtarzać chemię począwszy od kwasów, stężeń, dysocjacji, wodorotlenków, skończywszy na solach. Niestety pani prowadząca skapnęła się co robimy i zabrała nam mazaki :D Przynajmniej na poniedziałek wszyściutko powtórzone było. Zajęcia skończyliśmy ok. 17:00. Mimo tego że było ciemno jak w dupie to poszliśmy na plac zabaw. Droga prowadziła pomięzy latarniami, księżyc świecił, nastrojowo i wgl., ale postanowiliśmy wybrać inną drogę. Wśród łańcuchów, obok lasu, za wszystkimi budynkami. Po ciemku zjeżdzaliśmy na linie i zwiedzialismy sauny XDD W końcu ktoś krzyknął, że jakiś ktoś łazi po lesie. Ładnie mówiąc: zwiewaliśmy ile sił w nogach. Nawet Michasia w swoich botkach na obcasie człapała się gdzieś z tyłu. Oczywiście mądrzy my znowu poszliśmy inna drogą. Na szczęście udało sie wrócic do pensjonatu, gdzie czekała Sandra. Cali uhahani XDD (o rzesz neologizm artystyczny wymyśliłam XDD ) bawilismy się w wojne na poduszki i wgl. dzwoniliśmy do różnych ludzi, ale skończyliśmy gdy jakiś gościu zrypał kolegę. O calej reszcie nie wspominam. Powiem tylko, że cisza nocna była od 22:00 a rozeszliśmy się przed północą :D
A i zapomniałam podziękować stylistom XD Kuba i Adrian XD mam nadzieje że nie czytajo XDD
Zawsze mam jakąś piosenkę, która kojarzy mi się z danym wydarzeniem. W tym przypadku: Maluma- Sin Contrato
Pozdrawiam :D Kasia
To niby były dwa dni,a tych różnych sytuacji można by z 10 opisać xdd hahahah....♥
OdpowiedzUsuńPlus cytaty XDD
OdpowiedzUsuń" Michaśka podejdź złap za ten telewizor i SZARP !!!"
"Kici, kici NIE TY !"
"Omlet z jabłkami"
Inni ludzie: "Cóż za cudowny wystrój wnetrz"
My: "Ale tu cebulą wali !!!"
"Bob, Jack, Joe i krowa Juanita"
"BOOOOB KRYJ SIE BO CIĘ DORWIEE !!!"
"A tutaj nie ma siedzeń bo mi wczoraj wyrwali"