środa, 19 sierpnia 2015

Cześć i czołem, kluski z rosołem :D

Ten post to taka jakby mała recenzja filmu, który ostatnio leciał na TVP 1. Tak wiem "Ja nie ogladam telewizji!!! Przecież to dla starych ludzi. Jutub rzyciem" *
No więc film nazywał się "Prada albo nic" (ang. "From Prada to nada"). I zastanawiam sie dlaczego tak to przetłumaczyli... od prady do niczego... ?

Film to typooooowa komedia romantyczna. Ale takie lubię ^^
Fabuła może troche lepsza od zwykłych romantyków. Co do gry aktorów- megaaa :D Świetnie dobrane, z meksykańkimi takimi akcentami i wgl. genialne. Śmieszne, przyjemne w oglądaniu, aż nie mozna sie oderwać.
I co (jak dla mnie) najlepsze HISZPAŃSKI. Osobiście uwielbiam ten język i wgl. i fajnie byłoby siuę go nauczyć. Gdyby tych dialogów po hiszpańsku nie było toooo... klapa. Meksykańskie uroczystości, stroje.... aaaa megaaa :D O muzyce nie wspomnę <3
Ten film dostaje ode mnie 9,5/10
Iiii jest numerem 2 w moich ulubionych komediach zaraz po "Nietykalnych" .











Kasia :D



*błędy specjalnie :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz