Koniec roku już za ok. miesiąc co niezmiernie mnie raduje. Wybór szkoły juz tak nie stresuje. Sama nie czuje kiedy rymuje...
Do rzeczy...
Znasz to uczucie kiedy dajesz komuś spisać? Taaa kto tak nie miał. Z jednej strony +10 do poczucia że jesteś dobrym człowiekiem, -10 do pewności, że twój zeszyt wróci cały i zdrowy. Rozumiem dasz spisać raz, potem drugi a nawet trzeci ale to nadal jest W GRANICACH NORMALNOŚCI. Gorzej jak kolejny raz z rzędu pół klasy prosi o twoj zeszyt mówiąc że "cos pozmieniam i sie nie kapnie". Jak to kurde jest mozliwe, że ja dam radę napisać prawie wszystko, a cała reszta jakoś nie. Tyle że jestem na tyle głupia że dam (bez skojarzerń małe skurczybąki :D)bo przecież "będę dobrą koleżanką". Raz kiedyś rozwalił mnie tekst:
-Ej dasz mi spisać?
-Nie.
- Jesteś przeciez w samorządzie.
Nooo taaaak bo samorząd to organizacja charytatywna, która odwala całą czarną robotę.
Weźmy np. takie dzisiaj, jeden prosi o podręcznik (pozdrawiam Sułtanie :D), drugi o teksty źródłowe, kolejna o plan wydarzeń na polski, następna o wydrukowanie czegoś, polowa klasy o teksty źródłowe albo podr z historii.
W sumie moge przeżyc wszystko, tylko nie teksty. Nie po to siedziałam nocami i je robiłam żeby teraz je rozdawać na prawo i lewo.
Według mnie najlepszy układa jest wtedy, gdy robimy cos za coś. Ja ci wyśle podpunkty do charakterystyki, a ty mi pomożesz z chemią.
To na tyle. Kasia.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pozdrawiam tez Karolinę, która dała mi mega motywację do kolejnych postów :D
Dobra Kubę też. Ciesz się i raduj XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz