To może zabrzmieć dziwnie, ale chcę już do szkoły.
A skoro już zaczynam temat szkoły to mam taką prośbę. Ludzie, którzy są już blisko ukończenia szkoły, nawet jeśli jest to podstawówka czy gimnazjum, wykorzystujcie jak najlepiej ten czas. Ja wiem, rozumiem, że za każdym razem wszyscy zawracają Wam za przeproszeniem... pupcię XD że egzamin, że trzeba się uczyć i jednym słowem jest ZAPIERDZIEL, ale jak dla mnie to to jest właśnie najlepszy moment. Kiedy siedzisz do późna w szkole, potem idziesz z przyjaciółmi na powiedzmy Zumbę (osobiście polecam) i wracasz do domu, i czujesz się jak po ćwiczeniach na poligonie wojskowym to jednak masz tę satysfakcję, że przeżyłeś ten dzień jak najproduktywniej.
Przejdźmy jeszcze do tematu znajomych, klasy itd.
Wiadomo, przyjaciele (o ile są prawdziwi) to zostaną. Znajomych i klasę zmienisz. Ale uwierz, że klasę czy całą resztę doceniasz dopiero w ostatnim miechu szkoły i w wakacje. Teraz coraz częściej spotykam ludzi z mojego rocznika. Zupełnie przypadkowo. I za każdym prawie razem sie zastanawiałam "Jak to sie stało, że gadaliśmy raz na ruski rok?!". Tak samo na balu gimnazjalnym. Przez caluśkie gimnazjum wszyscy byli podzieleni.
Ale na balu...
Kogo tu oszukiwać. Było tak samo XD
Ale mega mi sie podobało :D
Podsumowując. Im mniej wakacji zostaje, tym bardziej zaczynam się cykać. I znowu ta kwestia "caluśkie gimnazjum" było jedną wielką passą mego wkurzenia, okropieństw i wgl wolałabym żeby to nigdy sie nie powtórzyło, ale z drugiej strony szkoda by było stracić te wszystkie chwile z przyjaciółmi, znajomymi...
Teraz np. za każdym razem kiedy usłyszę "Nie płacz Ewka" to przypominają mi sie wszystkie rozwalające sytuacje, wszystkie akcje, święta, Wigilie, wycieczki, pisanie walentynek z wierszykiem "Na górze róże, na dole krówki, niech Pani nie robi kolejnej kartkówki", wszystkie teksty nauczycieli, które używane są do dziś (dobra przyznać się, każdy teraz będzie mówił MALYNY XDD) . Szczerze? Nie żałuję żadnych zajęć dodatkowych, bo przecież to co się działo przed, po i w trakcie nadawałoby się do kolejnego odcinka "Szkoły" czy "Trudnych spraw".
To chyba na tyle. Tak wiem. Ale troche mi sie zebrało na wspominki. Do zobaczenia. Pewnie już jako uczennica liceum.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz